No to
zaczynamy. Bo cóż może być lepszego w Noc Przełomu, niż
opowiadanie sobie strrrasznych opowieści o strrrasznych stworach,
które tylko czyhają, by uprowadzić duszę pobożnego
esperatysty/ollarianina w Zmierzch? Na wszelki wypadek zaopatrzyłam
się w cztery świece, o:
wezwanie do
Czterech znam i potrafię wyrecytować wyrwana ze snu w środku nocy,
mogę więc ze spokojnym sumieniem i duszą na miejscu, a nie w
piętach czy na ramieniu, poopowiadać o mistycznych istotach, które
szwendają się po Kertianie w tę i we w tę, nic sobie nie robiąc
z faktu, iż teoretycznie nie powinny istnieć.
Szujstwa
uporządkowałam alfabetycznie, bo tak. Ograniczyłam się jedynie do
przedstawienia faktów, teorie i spekulacje pozostawiając na inną
notkę. Tutaj zależało mi jedynie na systematyce i uporządkowaniu
wszystkich znanych faktów. Bardzo możliwe, że jeśli nie będę
miała co robić, to uzupełnię notkę (albo stworzę nową) o
wyliczenie wszystkich wypadków pojawienia się sił czystych i
nieczystych, z dokładnymi datami i opisem okoliczności. Ale to nie
teraz. Teraz tylko gołe fakty, ale za to zawierające wszystko, co
mogłam sobie przypomnieć i znaleźć przy wertowaniu.
Przy każdym cytacie podałam w nawiasie tytuł tomu, z którego pochodzi.