Tytuł notki
wysoce rozrywkowy, bo piątek. Treść też rozrywkowa, nie mająca
jednakże wiele wspólnego ze znanym rysunkiem Andrzeja Mleczki.
Aczkolwiek rysunek ten nieodmiennie wywołuje mój chichot.
Dziś –
tylko wino, kobiety i śpiew zostawię sobie na inną okazję. Zajmę
się alkoholem w Złotych Ziemiach oraz spróbuję znaleźć jego
ziemskie odpowiedniki.
W ZZ
niewątpliwie pije się dużo i różnorodnie, odnoszę wręcz
wrażenie, że jest to jedna z ulubionych rozrywek, choć może nie
jako cel sam w sobie (a przynajmniej nie zawsze), ale bez porządnego
napoju wyskokowego zabawy nie ma i nie może być.